Grecja |4 typy operacji gospodarczych |prawnik

Nowości

Scyzoryki |projektowanie stron internetowych |pozycjonowanie

W rzeczywistości VII korpus armijny


„W rzeczywistości VII korpus armijny działał daleko na północny wschód od wojsk gen. Sosnkowskiego. VIII korpus oraz jego prawy sąsiad, XVII korpus armijny, spychały ł przeskrzydlały od południowego wschodu armię „Kraków", zaś XXII korpus zdążał 2 dywizją pancerną na Brześć nad Bugiem. XVIII korpus pancerny posuwał się w ślad za wojskami gen. Sosnkowskiego, a przydzielona mu 2 dywizja strzelców górskich dotarła 18 września do Sołonki Wielkiej, na południe od Lwowa.
DP, najlepszą jednostkę grupy i jedyną bodaj siłę przebojową, która w moich rachubach miała odegrać rolę główną pod Lwowem, uważałem za straconą w całości. Niezależnie od hiobowych wieści, przyniesionych przez rozbitków z 53 pp, liczne fakty i okoliczności odbierały mi resztę złudzeń. Niemcy wieczorem dnia poprzedniego, zanim 11 DP zdążyła do przeprawy, byli już w Lelechówce. Gdyby dywizja zdołała się przebić, musiałbym już od szeregu godzin mieć meldunek od pułkownika PrugaraKetlinga. Mogła ona przekroczyć Wereszycę tylko pod Lelechówką i pod Janowem, ale wówczas musiałyby przecież nadejść odpowiednie meldunki od stojących tam oddziałów 38 rezerwowej dywizji piechoty.
Resztki 24 DP oraz to, co pozostało z 38 rezerwowej DP, znajdowały się w złym stanie organizacyjnym. Spoistość wewnętrzna tych oddziałów mocno ucierpniała, ich zdolność do działań zaczepnych oceniałem bardzo pesymistycznie. Analizując fizyczne możliwości przebicia się do Lwowa, trzeba było pamiętać, że nawet po zajęciu Rzęsny Ruskiej na pewno spotkamy wzmagający się stale opór niemiecki, najpierw pod Rzęsną Polską, a następnie na stromych wzgórzach na zachód od Kleparowa. Mowy być nie mogło o tym, aby resztki 24 DP, liczące wówczas około 800 bagnetów, były w stanie wykonać to zadanie. Decyzja przebijania się wymagała skupienia pod Rzęsną Ruską wszystkich rozporządzalnych sił, to znaczy około 2000 piechoty, z pozostawieniem od zachodu jedynie przesłony mocnych patroli. Akcja musiała być zmontowana i wykonana najbliższej nocy, gdyż utrzymanie w naszym ręku odcinka szosy Stradez — Rzęsna Ruska w terenie otwartym, wobec przytłaczającej przewagi nieprzyjaciela i w obliczu jego broni pancernej, uważałem za rzecz zgoła wykluczoną. Zresztą ostatnie meldunki od pułkownika WirKonasa były nader wyraźne i mówiły o oskrzydlającym ruchu Niemców, który czynił wątpliwym utrzymanie choćby do zmierzchu defile pod Stradczem. Od razu pierwsze nasze uderzenie musiałoby dać wynik decydujący, inaczej bowiem VII korpus, mając od zachodu drogę otwartą, siedziałby nam na karku już dziewiętnastego rano, co oznaczało koniec wszystkiego.“(1)

| W pokoju jest dość >>>>

sanki |program do stron internetowych |nerwica